Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineorganistowka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: CIEPŁY DOMEK
50912 odwiedzin | wpisów: 62, komentarzy: 241, obserwuje: 77

Blacha.

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Jak już wspominałem, marzyła nam się blacha ruukki płaska na rąbek. Z braku kasy wybraliśmy krajowy Blachotrapez. I nie żałuję na razie.

Ekipa wpadła o siódmej rano a o 15.00 było po wszystkim. Cały czas wesoło, robota szła aż miło było patrzyć. Wiatrownice obrobili ozdobnie wg swojego patentu. Widać, że lubią tę robotę. Mogę ich z czystym sumieniem polecić: dekarstwo.net.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Właśnie mam przerwę na obiad i wracam do kopania drenażu opaskowego. Sama radość - glina plus stojąca woda plus skały. Ale dam radę, bo pasowałoby zacząć elewację. Kierownik budowy doradził, żeby nie czekać na okna (23 październik) tylko kręcić wełnę i wyciapkać klejem i siatką. Po oknach się dotnie i zrobi szpalety. I tak zrobię, bo instalację i płyty GK chciałbym już robić po wstawieniu drzwi i okien.

Co do drenażu - kolejna rada nauczona na własnych błędach - jeśli macie warunki glebowe wymagające drenażu (w skrócie: gliny i iły lub wysoki poziom wody gruntowej) to nie lejcie ław w ziemi. Bo potem i tak trzeba je odkopaź dla drenażu. Lepiej wtedy  z zewnątrz zrobić szalunek i wlać pomiędzy szalunek a ziemię a bok zostawić dla drenażu.
Komentarze (2)
autor:magnollia  dodano: 2014-09-29 | 15:56:33
super sie prezentuje my mamy ruukki i wyglada tak samo a jezeli nie widac roznicy to poco przeplacac , zobaczymy bynajmniej jak sie bedzie zachowywac wasza i bedziemy mogli porownac :))))
autor:madic27  dodano: 2014-09-29 | 19:18:33
prezentuje sie świetnie!moje gratulacje i pozdrowienia...

$#!$^%#$)(*_*@$@(*&

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Znaczki w tytule to pozostałość z czasów jak czytałem komiksy. Tak pisano słowa niecenzuralne. A dlaczego? No cóż, jak to mówią u nas w górach - "nie miała baba kłopotu, kupiła se prosię". A wszystko z głupoty.

Zachciało mi się gruntowego wymiennika ciepła z rur fi200 no to kupiłem rury i w piątek koparka zaczęła kopać linię - 60m długości 2m pod ziemią. Jako, że skał pełno, koparkowy dojechał do 50m i połamał zęby w koparce. W sobotę miał wykopki, więc nie przyjechał, wczoraj lało, dziś rano lało więc po przyjściu na budowę zobaczyłem pięknie wykopany rów z ujechanymi co kilka metrów bokami. A rury jeszcze nie włożone. Próbowałem to trochę porównać, nawet jakieś 30m się udało, no ale brakło czasu i ludzi na łączenie rur. Trzeba więc czekać do jutra i modlić się o pogodę. Bo dziś wyglądałem jak grabarz.

Nauczka? Taka, że trzeba było kłaść rury zaraz za koparkowym i je przysypywać zanim ziemia była fajnie miękka, a nie bawić się w upychanie wełny. Teraz będzie rzeźnia, bo ziemia z wykopu zbita deszczem, a z równaniem też zejdzie. Ale nikt nie obiecywał, że będzie wszystko łatwo i bez bólu.

W środku udało się już wymościć wełną parter i obić paroizolacją dwie ściany.
Komentarze (9)
autor:dom-na-maxa  dodano: 2014-09-22 | 20:12:10
Moja wersja tego przysłowia brzmi: Nie miała baba kłopotu, wystawiła se chałupę. Powiem Ci, że niektóre rzeczy t człowiek uświadamia sobie po fakcie, niektóre rzeczy udoskonala się w trakcie budowy- szczególnie, gdy dużo rzeczy robi się samemu..
autor:po-prostu-my  dodano: 2014-09-23 | 12:08:10
Współczuję. Ale jak już zrobisz i skończysz to zapomnisz :) A GWC to super sprawa :) Masz projekt czy robisz wg swego "pomysłu" ?
Odpowiedź do po-prostu-my
autor:organistowka  dodano: 2014-09-23 | 14:31:21
A co tu projektować? Działka długa to 60m rury trza po prostu zakopać głęboko i tyle. Prosto z GWC powietrze kratką na środku pierwszego stropu/podłogi będzie wlatywać do domu. Żadna filozofia. Rekuperatora nie zakładam. Być może prosty wymiennik krzyżowy. Kiedyś.
Odpowiedź do organistowka
autor:po-prostu-my  dodano: 2014-09-23 | 21:49:03
Wiesz ja się nie znam na tym. Planujemy GWC z rekuperacją. Na pewno są jakieś zasady projektowania tego. Wkopać rury tez trzeba wiedzieć jak :)
Odpowiedź do po-prostu-my
autor:organistowka  dodano: 2014-09-23 | 22:32:13
No. Nie da się ukryć. Dwa lata temu nie wiedziałem co to jętka.
Odpowiedź do organistowka
autor:po-prostu-my  dodano: 2014-09-23 | 22:58:06
A ja nie wiem do dziś :) Jestem kobietą dlatego dla mnie rozkładanie rur to czarna magia. Jest jakaś zasada rozkładania tego?
Odpowiedź do po-prostu-my
autor:organistowka  dodano: 2014-09-24 | 07:55:57
Podobno jest. Jak będzie pogoda to przetestujemy z Tatą, siostrą i małżonką. Po niedzieli dopiero jednak.
Odpowiedź do organistowka
autor:po-prostu-my  dodano: 2014-09-24 | 16:57:09
Podobno? Czyli jeszcze nie wiesz a już robisz?
autor:kaczor332  dodano: 2014-09-24 | 15:18:58
A to jak bez rekuperatora to w zimę nie obawiasz się że będzie Tobie wpadało zimne powietrze do domu? (nawet przy GWC podczas mrozów to będzie ok 4-8 st maks.) Jaką wentylacje zastosowałeś u siebie? grawitacja czy mechaniczna?
Pozdrawiam

No to jedziem z tą wełną!

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Akcja wełna została oficjalnie rozpoczęta. Do cięcia płyt zrobiłem sobie formę na wymiar standardowej dziury między słupkami plus 1cm naddatku czyli około 57cm. Z początku ciąłem po długości ale zostawał pasek 3cm z którym niewiele da się zrobić, teraz wkładam dwie płyty i tnę po szerokości. Powstaje odpad o grubości 6cm i takim już można zatkać braki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Aby usztywnić połączenia płyt, przybiliśmy takie łączniki o szerokości 10cm. Teraz muszę w każdej płycie wełnianej wyciąć otwór na ten łącznik, inaczej wełna wystaje ze ściany.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Płyty układa szanowna Małżonka. Czyli zaczęliśmy ten bardziej romantyczny etap budowy - tylko we dwoje :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wełna nie pyli aż tak abyśmy się bawili w kombinezony czy okulary. Maseczka na twarz i długi strój wystarczy. Nieco swędzi pod koniec roboty ale prysznic załatwia sprawę. Wełna ułożona w ścianie powinna być ułożona szczelnie, bez dziur i szpar. Łatwo o szparę jeśli przy wkładaniu płyty nie przypilnuje się dołu, aby dolegał do konstrukcji lub poprzedniej płyty.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na koniec chałupa w tej chwili - czekamy na dekarzy, powinni być w sobotę lub w ostateczności w poniedziałek.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wczoraj też przyjechała pierwsza część płyt gipsowych, dziś ma dojechać reszta. Zamawiam też drewniany ruszt do ich montażu - łaty 5x5cm. Tam gdzie kupowałem konstrukcję - też strugane, suszone i fazowane na półokrągło.

Jutro kopiemy dwie nitki gruntowego wymiennika ciepła - będzie doprowadzał powietrze do wentylacji i pod dom. Jest sucho więc koparce będzie łatwiej na trawiastym stoku. Po niedzieli może uda się z podłączeniem wody. Co do prądu - firma, która ma go podłączać dostała już zlecenie z Tauronu. Powinno się udać tej jesieni. Byłoby dobrze, zważywszy, że mam ochotę zamieszkać na święta.
 

Dach

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Nie było czasu. Przepraszam.

Od tygodnia dach jest gotowy do przykrycia blachą, która zresztą też leży i czeka na dekarzy. Ale po kolei - najpierw było przypinanie membrany dachowej, która będzie chronić ocieplenie dachu przed opadami skroplonej wilgoci od spodu płyt MFP. Potem na membranę łąty i na nie płyty MFP.

blog budowlany - mojabudowa.pl

U góry dachu zostawiliśmy szczelinę wentylacyjną aby powietrze krrążące pomiędzy płytami a membraną miało gdzie uciec. Ma samej kalenicy ostatnią warstwę membrany umieściliśmy wyjątkowo na łatach, zaraz pod płytami.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Plac boju z kalenicy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

W tym samym czasie Tadek kończył przybijać ostatnie ślepe krokwie od zachodu. Do pomocy przybył Rafał - kolejny szwagier, mechanik.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Po przybiciu płyt MFP na dachu, rozpoczęliśmy rozwijanie papy i przybijanie kontrłat i łat.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zaczęło to fajnie wyglądać.

Wieczorem dodam wpis z aktualnym wyglądem. Teraz czeka mnie przewiezienie wełny z obecnego garażu na plac budowy. Szwagier Staszek i jego Ursus 330 będą niezbędne. Do tej pory naszą małą ciężarówką przewieźliśmy tyle, że wczoraj z Żoną ubraliśmy w 20cm pierzynkę ściany w salonie. Jutro więcej chętnych do pomocy, więc powinniśmy ogarnąć cały parter i może trochę dachu. Rozkminiam jak zrobić schody - YouTube i amerykańscy majsterkowicze to błogosławieństwo.
Pow. użytkowa: 76.2 m²
Pow. użytkowa: 180 m²
Pow. użytkowa: 157 m²
Pow. użytkowa: 136.6 m²