Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineorganistowka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: CIEPŁY DOMEK
52223 odwiedzin | wpisów: 62, komentarzy: 243, obserwuje: 77

Trójecka

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Dzień był pochmurny. Ale drobny deszcz to nie kłopot, nawet bywa fotogeniczny :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Andrzej - szwagier ofkors - robi od dziś za Pana Majstra. Ściany rosną więc w oczach.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dziewczyny pięknie i z przejęciem położyły trzecią warstwę maziajki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Do ekipy dołączył także Teściu.

blog budowlany - mojabudowa.pl

I Janusz - siostrzeniec szanownej Małżonki mej. To ten co stoi. Szwagra Tadka  już poznaliśmy w poprzednim, odcinku.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nawet Młody pomagał dziadkowi przy dobijaniu podłogi. Nikt nie obiecywał, że droga do posiadania własnego pokoju będzie lekka.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Teraz trochę  techniki. Na poszycie kupiłem płyty MFP - są lepsze od OSB bo: lepiej znoszą wilgoć, mają włókna w kilku płaszczyznach więc są odporne na zginanie wzdłuż i wszerz, są tańsze. Płyty przykręcamy wkrętami, na kleju aby podłoga nie skrzypiała. Drugi strop będzie już na taśmach wygłuszających bo działają tak samo a są tańsze.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Płyty muszą być od siebie oddalone na około 3mm - aby mogły spokojnie zmieniać rozmiar w razie nabierania wilgoci z domu i aby nie tarły o siebie, bo będzie skrzypieć.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Piła ręczna to jedno z niezbędnych narzędzi. Podobnie jak kątownik.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Gwoździe do gwoździarki są: gładkie (niezbyt dobre wyjście ale tanie), karbowane do połowy i karbowane po całości (najlepiej trzymają). Kupiłem dużo gładkich bo zdjęcie poglądowe na allegro przedstawiało karbowane a ja głupi nie zapytałem. No ale nic to, dokupiłem karbowane, a gładkie pójdą na garaż. Ważne także aby wiedzieć, czy gwoździarka akceptuje takie z pełną główką czy z główką w kształcie "D".

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jak się robi jedną gwoździarką, ważne żeby mieć zapas prądu - czyli kilka baterii. No i gaz (jeśli gwoździe kupiono bez niego.

Narożnik, czyli korner zbijamy tak, aby z zewnątrz można było łatwo przybić płytę poszycia, a wewnątrz płytę gipsową.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Niestety jak mamy deszcz co parę dni, drewno przestaje wyglądać jak z reklamy tartaku.

W trakcie deszczu warto także zadbać o odpowiedni dach nad głową dla pilarza i w celu ochrony piły. Nasz, profesjonalny, wykonałem z Tatą w kilka minut ;) Siostra dowiozła parasol i zrobił się przytulny kącik kawowy.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jak tylko zbiliśmy pierwszą ścianę, z racji ogromnej ilości osób na budowie (a to i tak ułamek rodziny) przystąpiliśmy do podnoszenia konstrukcji. Generalnie bułka z masłem - pod warunkiem posiadania odpowiednio dużej rodziny :) Zdjęcia pstrykał młody - dobrze, że był - bo byłyby nici z pamiątki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Potem dobiliśmy belki podtrzymujące tymczasowo konstrukcję i przybiliśmy ścianę wzdłuż wyznaczonej na podłodze linii prostej licowanej  oczywiście z linią ściany. Warto wspomnieć, że do lica ściany dobiliśmy deseczki, aby przypadkiem nie wypchać ściany za  podłogę. Tylu krzepkich góroli, to i ryzyko jest.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

W trakcie całej operacji, Inwestorka z moją Siostrą dzielnie trzymały ścianę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nadproże - u mnie skrzynka składa się z dolnej i górnej belki, pomiędzy którymi jest z jednej strony zbita z dwóch belek listwa, potem trochę miejsca na izolację, po włożeniu której dobijemy pojedynczą listwę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Po ustawieniu kolejnej ściany i narożnika, wypionowaliśmy obydwie ściany i usztywnili belkami ukośnymi, aby nie zgubić pionowania.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Buduję pierwszy dom w życiu, i od razu w szkielecie - czyli systemi kompletnie wyśmiewanym w Polsce. Dlatego dmucham na zimne i najpierw dom postawiłem w komputerze. Pozwoliło mi to na zapoznanie się z niespodziankami i dodatkowo umożliwiło dokładne rozrysowanie każdej ściany i umieszczenie na wydruku każdego wymiaru i rysunku każdej ściany.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na koniec dnia stanęły dwie ściany, a trzecią wystarczy podnieść z rana.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jeśli czytasz tego bloga, i zastanawiasz się nad szkieletem to moje rady jak do tej pory:
  • zapytaj siebie co bardziej lubisz - mi chęci na mury nigdy nie przyszły, a po wymurowaniu ścian z bloczka definitywnie nie wyobrażam sobie, że miałbym murować jeszcze resztę, robota jest brudna, mokra, ciężka, przy drewnie trzeba myśleć (piszę o laikach jak ja, szwagrowie działają automatycznie) ale jest lżej i czyściutko (jeśli nie leje)
  • jeśli budujesz gospodarczo to cenowo jeśli chodzi o materiały, wyjdzie podobnie (liczyłem w excelu) natomiast czasowo - nie ma porównania, szkielet to inna klasa
  • jeśli budujesz z firmą, prawdopodobnie będzie drożej - bo konkurencja w firmach szkieletowych mniejsza
  • fundamenty to podstawa - muszą być idealne, a to znaczy, że zapewnienia murarza, że dwa cm to nie tragedia od razu olej i albo niech leje do milimetrów, albo zmień murarza
  • fundament z bloczków jest bardziej opłacalny do szkieletu, bo dom lżejszy
Nie jestem ekspertem, to porady laika. Więcej dowiecie się z blogów, na których ja zdobywałem wiedzę. domykanadyjskie.com lub domykanadyjskie.mojabudowa.pl. Płacą mi za reklamę tylko poradami, ale dzięki nim i kilku drogim książkom mam dziś pewność, że będę miał świetną chałupę.
Komentarze (8)
Tytuł: wycena
autor:filippoznan  dodano: 2014-08-27 | 13:52:04
Witam,

czy masz już wstępne obliczenia, ile będzie kosztować drewno do szkieletu ?

dziękuję
Odpowiedź do filippoznan
autor:organistowka  dodano: 2014-08-27 | 18:17:55
Drewno około 28 tys, 27 płyty MFP i podobnie welna. Już wszystko kupiłem. To jest na cały dom.
Odpowiedź do organistowka
autor:filippoznan  dodano: 2014-08-27 | 18:45:15
czyli materiał około 90 tyś ?
Odpowiedź do filippoznan
autor:organistowka  dodano: 2014-08-27 | 21:33:33
"Wielkogabarytowych" tak. Dolicz gwoździe - do gwoździarki lepsze około 1500zł na cały dom (około 0,10 za sztukę).

Zwykłe pewnie nieco taniej.

Do tego koszt fundamentów - u mnie jakieś 10tys z koparką. Ale mam strefę przemarzania na 1,2m - najniżej w PL.

No i kwestia wełny - ja zapłaciłem dużo bo mam dobrą, drogą i więcej niż normalnie. 200mm i 70mm fabryka robi tylko na zamówienie.
Odpowiedź do organistowka
autor:filippoznan  dodano: 2014-08-27 | 21:59:19
dziękuję za szybką odpowiedź :)

zaglądam codziennie ;)

powodzenia :)
Odpowiedź do filippoznan
autor:organistowka  dodano: 2014-08-29 | 07:50:40
Płyty MFP kosztowały około 12 tysięcy. Pomyliłem się.
autor:oleczka1986  dodano: 2014-08-27 | 14:07:48
Mimo niepogody działacie ostro :) podziwiam i życzę jak najszybszego postawienia wszystkich ścian, aaa i najważniejsze pogody, tej ducha też ;)
pozdrawiam
autor:madic27  dodano: 2014-08-27 | 16:27:23
Nie ma to jak pomoc rodziny!Mokro wokoło ale Wam to nie przeszkadza,domek szybko powstanie!Pozdrawiam...

Początek szkieletu za nami.

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Dziś weszliśmy na wyższy etap. Pierwszy strop to poważna sprawa. Od rana zmiana ciężarówki murarza na narzędziownię cieśli. Potem rozkładanie narzędzi na placu i można było zacząć. Pilarz dostał lekko zmodyfikowaną wersję stołu.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Do pomocy przybył także zięć szwagierki, Andrzej. I dobrze, bo czterech to całkiem optymalny skład. Dwóch składa konstrukcję, dwóch tnie i mierzy.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Majstrem był dziś kolejny ze szwagrów, jutro zastąpi go następny (jak już wiecie mam ich siedmiu). Generalnie praca była podobnie trudna jak przy fundamentach, ale nie taka wyczerpująca fizycznie. I ten zapach drewna...

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Do obiadu mieliśmy ustawioną belkę i przykręcone podwaliny. Muszą być impregnowane, a pod nimi jeszcze kładzie się folię, żeby wilgoć, która jakimś cudem wejdzie w ścianę fundamentową, nie weszła w ścianę drewnianą. Generalnie, w tym przypadku, trudno będzie o wilgoć, bo wody podskórne mamy na 10 metrach pod warstwą nieprzepuszczalnej gliny. Dookoła fundamentów będzie pełne odwodnienie z wypustem w skarpie za domem. Ale i tak dmuchamy na zimne, więc pod podwaliną położyłem grubą folię, jak na ławach.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na belce wzdłuż domu, opierać się będą belki pierwszego stropu. Można by zamówić takie długie aby ich nie łączyć, ale to ryzykowne, bo przy takiej długości drewno mogło by być krzywe. Dlatego łączymy dwie belki po 4,11m. na środku.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Przed budową zaoszczędziłem około 4 tysiące na tym, że po urzędach chodziłem sam, a nie projektant. Dzięki temu m.in. kupiłem gwoździarkę gazową Paslode IM350+ - spisuje się świetnie, tylko magazynek jest za mały.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na odpowiednich fundamentach belki poziomują się same, na kiepskich trzeba by kombinować.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Poniżej widać wzmocnienia pod ścianę wschodnią, takie same są pod ścianą zachodnią. Chodzi o to aby każda ściana opierała się na poprzecznych belkach w module co 40 lub co 60cm. Takie same wzmocnienia jutro dostaną ścianki działowe na parterze.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Crawl space to kapitalna sprawa: takie podpiwniczenie jest przede wszystkim tanie, a jeśli, jak u mnie ma 1,4 metra, to dodatkowo robi się z tego całkiem niezła piwniczka na spiżarnię oraz składzik. No i jest ciepłe.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Deska łącząca belki stropowe. W ekipie szwagra nazywana "Kuba". Dobijamy ją gwoździami.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Podwaliny przykręcamy do ścian fundamentowych takimi śrubami utopionymi w betonie. Nakrętka zasadniczo wystarczyłaby jedna, ale dwie nie zaszkodzą. Śruby jutro poskracam, aby nie bruździły przy zakładaniu wełny.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na koniec dnia mieliśmy zbitą praktycznie całą konstrukcję stropu. Pozostało tylko dobić wzmocnienia pod trzy krótkie ściany i przybić płyty.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Strasznie się cieszę, że wybrałem szkielet. Wiedziałem, że mi się spodoba, ale nie, że aż tak :D

blog budowlany - mojabudowa.pl
Komentarze (3)
autor:dom-na-maxa  dodano: 2014-08-25 | 22:56:14
Jakie piękne postępy! I piękne zdjęcia! Pozdrawiam:-)
autor:marcelina  dodano: 2014-08-25 | 23:39:38
Z Twojego bloga spokojnie można nauczyć się stawiąc szkieleciaka:)
Zdjęcia pierwsza klasa!
Odpowiedź do marcelina
autor:organistowka  dodano: 2014-08-26 | 22:02:23
Aż tak to raczej nie. Lepiej odwiedź blogibudowlane.pl - ja uczyłem się od nich ;)

I po bólu...

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Trochę zaległości się porobiło. Chyba zrozumiecie ;)

Środę chłopaki rozpoczęli od zakończenia ściany południowej, potem złapali się za wymierzanie wysokości szalunku wieńca. Od rana rozpoczął pracę jako pilarz mój Tata. Pierwszy - i na początku jedyny - członek mojej rodziny, który od pierwszej przymiarki do szkieletu gorąco mnie popierał. 3 lata na kontraktorce w USA za komuny zostawiły trwały ślad w Jego pamięci, który przybrał postać awersji do murowanych bunkrów made in Poland. Nawet marzył że kiedyś rozwali swój dom i zrobi taki jak w Stanach.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tata jest mistrzem w dokładności, więc nawet przez sekundę nie zastanawiałem się, kto będzie przycinał konstrukcję na budowie. Nie było po prostu innej opcji.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Gustowny pas ciesielski ma już jakieś 30 lat. Jest skórzany i z Hameryki. Wtedy - w roku 1988 w Polsce taki pas z narzędziami Stanleya to był rarytas. Narzędzia zresztą do dziś spisują się świetnie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

W środę zalaliśmy także wylewkę w spiżarence, która będzie pod kuchnią. Wejście zrobię w podłodze. Chodzi o mniej więcej takie coś, tylko nie na samo wino ;) :

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Prace odbywały się pod czujnym okiem Inwestorki i gradem pytań dwóch bajtli z sąsiedztwa. Majster Marek dzielnie odpierał ataki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Powiesiłem też tablicę informacyjną. Kolejny, po pozwoleniu na budowę, pic na wodę. No ale być musi.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dzień zakończyliśmy rozpoczęciem szalowania wieńca. Na koniec fotka na ścianę:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Czwartek był deszczowy, murarze mieli inną robótkę też na miejscu ale pod dachem więc udałem się do Tauronu podpisać umowę na przyłącz energetyczny. Termin do końca sierpnia 2015 ale Pani powiedziała, że raczej będą starać się zrobić to tej jesieni. Wykonawcą jest firma z mojej wioski, szefa znam, więc pewnie pójdzie szybko, pod warunkiem, że Tauron wszystkie papierki szybko załatwi. Woda ma być robiona we wrześniu - będzie ciągnięta nowa linia w tym czymś co biegnie wzdłuż mojej działki i nazywane jest drogą gminną. Po przywiezieniu  10 ton tłucznia po traktorze zostały mniej więcej 30cm koleiny - już wiecie dlaczego nazywam to wyrobem drogopodobnym. Sytuacja z drogą w ogóle jest dziwna, ale to temat na długą opowieść okraszoną przekleństwami.

Po południu wyszło słońce więc Tata dociął szalunki a ja powiązałem zbrojenie wieńca. Wierciłem co metr dwie dziury w pustakach i do tego nabijałem pręty pionowe, potem do nich wiązałem poziome pręty zbrojenia.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

W piątek wystartowaliśmy ostro z wieńcem. Zaszalowanie do końca to był właściwie moment i odpaliliśmy betoniarkę. Potrzeba było około 1,5 kubika betonu - za mało na gnanie pompogruszki, a na "drodze" było i tak za miękko żeby wjechała. No to poradzilim sobie bez nowoczesności ;)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Następnie moją własną ciężarówką przywiozłem trochę desek na rampę dla taczki, bo postanowiliśmy wylać jeszcze beton w "crawl space" czyli pustej przestrzeni pod pierwszym stropem drewnianym. Normalnie nie trzeba tego robić, wystarczy rozciągnąć folię aby wilgoć trzymać pod nią, ale normalnie ta przestrzeń ma około 60cm. A jak przestrzeń ma prawie 1,5m wysokości to głupio jej nie wykorzystać na jakiś składzik.

A zakup Peugeota 206SW to była moja najlepsza decyzja samochodowa w życiu. (najgorszą zdaniem Żony i Mamy był zakup "Zastawy" przed laty). No ale dwieścieszóstkę polecił kolejny szwagier - mechanik.

blog budowlany - mojabudowa.pl

W tym czasie chłopaki kończyli wieniec a Tata kończył malowanie pustaków pierwszą warstwą dysperbitu. To takie czarne mazidło aby ściana nie piła wody. Będą tego cztery warstwy właściwe, ta na zdjęciu to warstwa pierwsza - rozcieńczona wodą.

blog budowlany - mojabudowa.pl

W międzyczasie przyjechała kawiarnia:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Śliwki w placku oczywiście z własnego drzewka.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Potem wylewka w podpiwniczeniu. Dopiero w komputerze zauważyłem, że ktoś się bawił aparatem. W związku z czym, będę miał nie tylko selfie z budowy.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jak widać w wieńcu zatopiłem szpilki gwintowane fi 12. Nie giąłem ich, tylko na końcu wkładanym w beton dawałem nakrętkę i szeroką podkładkę aby dodatkowo utrudnić wyrwanie szpilki z wieńca. Do tych śrub będzie dokręcana podwalina - belka (pod nią folia) do której przybijemy pierwszy strop.

blog budowlany - mojabudowa.pl

I to był koniec prac w piątek. Można było wypić pierwsze piwo ze szwagrem z okazji zakończenia najtrudniejszego, najbardziej nieprzewidywalnego  i najbardziej nielubianego etapu prac.

W sobotę koło południa zbiłem szalunki, godzinę wcześniej polewając wieniec wodą. Polewałem go właściwie co kilka godzin aż do wieczora. Dziś polewa go deszcz. Zamalowaliśmy też z Tatą i Siostrą drugą warstwę maziajki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wieniec wyszedł prawie idealnie, nawet szpilki ułożyłem w osi.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Całość w środku wygląda  może nie imponująco, ale nie ma już gliny.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nie zalałem dwóch fragmentów w których jeszcze będzie kopanie: pod wodę oraz pod doprowadzenie gruntowego wymiennika ciepła. Niestety aby koparka mogła wjechać i kopać GWC musi być kilka dni słońca. Bo to 60 metrów w skarpie. A woda będzie - jaki pisałem - dopiero we wrześniu.

Od jutra będzie bardziej widowiskowo - zaczynamy szkielet.
 

Fundamentów ciąg dalszy.

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Dzień był pracowity - nadwyrężyłem chyba wiązadło w kolanie (ja, fan roweru). No ale pustaki swoje ważą a rozładowanie 900 sztuk swoje robi, nawet w czwórkę. Końcowe trzy palety rozładował już kuzyn, mój Syn chrzestny. Młody piłkarz to kolana ma mocniejsze :) Ja robiłem za starszego betoniarkowego.

Stanęły już trzy ściany. Co godzinkę lekko nas polewało po kilkanaście minut, ale na plecy opalone na wściekłą czerwień to świetna ochłoda. Jutro postaramy się zamknąć ten etap. Pogoda z pewnością dopisze.

No i fotki:

Łorkujące łomeny - jak to mówią polonusi:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Trochę reklamy - powiesiłem w końcu banner:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Rzeźba jest, z masą krucho:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Podobnie się skupiam jak gram - znaczy skupienie dobra rzecz w każdym fachu:
blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Chłopaków szczerze polecam, robią głównie wykończeniówkę, solidnie, w dobrej cenie i bez akcji pod tytułem "będzie dobrze, szefie" ;)
blog budowlany - mojabudowa.pl

Powiem tak: jeśli chodzi o mnie, wybór bloczków zamiast lanych w szalunek ławic to był strzał w dychę. Swoje ważą i unosić się nieco trzeba, ale kosztowo to najlepsze rozwiązanie. Szalunek do wynajęcia drogi, a robienie go z desek z lasu to prosta droga do krzywych ścian. Niby pod ziemią, ale i tak krzywe.
blog budowlany - mojabudowa.pl

Deszczu trochę dzisiaj było, ale lekki i rzadki, prawie dla ochłody.
blog budowlany - mojabudowa.pl

Zanabyłem też tablicę, jutro zawiśnie.
blog budowlany - mojabudowa.pl

Ściana jest szczerbata - w przerwach będą kratki do wentylacji przestrzeni podpodłogowej. W domu z taką przestrzenią (crawl space) to konieczność. Kratki można kupić na wymiar (wersja dla kasiastych) albo zrobić samemu (wersja dla oszczędnych).
blog budowlany - mojabudowa.pl

Dzisiejszy finisz:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Pamiętajcie - na budowie zawsze powinniście mieć fajki i piwo dla murarza:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Szczerbata ściana od góry:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Wariacja na temat wczorajszej miarki:
blog budowlany - mojabudowa.pl

Zakupiłem też dysperbit do izolowania ścian i pędzle dla malarza (zapewne będę to ja)
blog budowlany - mojabudowa.pl

Powoli kończę etap ziemny. Oczyszczalnię ścieków i GWC zostawiam sobie do kopania jak będzie więcej dni słonecznych - pewnie we wrześniu. Bo to na skarpie i koparkowy by miał raczej marne szanse na przyczepność. Jest to, moim zdaniem, etap najbardziej nieprzewidywalny - nie da się przewidzieć godzin pracy koparki i wyliczyć dokładnie piasku, żwiru i zasypki do odwodnienia. Liczenie materiałów na konstrukcję i izolację to przy tym aptekarska robota.

Mam też coraz więcej chętnych do oglądnięcia jak to będzie wyglądało za dwa-trzy tygodnie. Ciekawie być pionierem, zwłaszcza na "murowanym" Podhalu. No i ostatnie zaskoczenie - dom wyznaczony sznurkami wydawał się mały, projekt też mieści się w kategorii domów małych a po wybudowaniu tych ścianek, stwierdziliśmy z chłopakami, że to jednak kawał chałupy będzie.
Komentarze (6)
autor:marcelina  dodano: 2014-08-19 | 20:07:57
Super zdjęcia i bardzo fajnie pisane!
autor:oleczka1986  dodano: 2014-08-19 | 20:43:19
Z miłą chęcią poobsewuję Wasze zmagania na blacu boju ;) Świetna rodzinka, oby do końca pomocy nie szczędzili heh! Aaaa i zapomniałabym Gratuluję rozpoczęcia i czekam na kolejną extra relację ( toż to artystyczne zdjęcia są ;D ) Pozdrawiam!
Tytuł: Super robota!!!!!!!!!!!!
autor:hawaje  dodano: 2014-08-19 | 21:33:51
Dzięki za kapitalne podejście do sprawy budowania.Jak widać na załączonym obrazku ogromna to frajda, gdy człowiek sam umie dużo rzeczy zrobić, a z drugiej strony ma do tego chęć!.Też będziemy budować tyle ile się da" własnymi ręcami". Tak trzymać i udanego murowania.
Odpowiedź do hawaje
autor:organistowka  dodano: 2014-08-19 | 22:39:58
1,5 roku temu nie wiedziałem co to jest jętka. Nie każdy może zrobić prawie wszystko, mi tryb pracy pozwolił na wiele czytania i uczenia się. Dzięki temu jeśli oprócz koparkowego będzie potrzebny specjalista to tylko elektryk (a i tak raczej tylko do podpięcia tablicy).

No i dobrze mieć całe mnóstwo szwagrów :D
autor:sister  dodano: 2014-08-19 | 22:29:28
7 palet bloczków w dwa dni jesteśmy prze baby w końcu góralki :) fitness rozpoczęty,oj ciężko jutro będzie.
autor:madic27  dodano: 2014-08-20 | 08:58:55
relacja i zdjecia z budowy jak zawsze na wysokim poziomie,tak trzymać!gratuluję postępow i pozdrawiam...