Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineorganistowka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: CIEPŁY DOMEK
48349 odwiedzin | wpisów: 61, komentarzy: 241, obserwuje: 73

"Piórko"

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Zaczął się ostatni etap budowy szkieletu. Od rana postawiliśmy główną ścianę działową na poddaszu a następnie umocowaliśmy część deski kalenicowej do której następnie dobijaliśmy krokwie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dziadki wiązali bednarką krokwie ze słupkami wcześniej związanymi z fundamentem. To takie zabezpieczenie aby w razie mocniejszych podmuchów wiatru nie mógł odlecieć sam dach tylko ewentualnie cała chałupa.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Andrzej z Januszem cięli i podawali krokwie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Następnie zaczął się montaż słupków w ścianach szczytowych.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na koniec dnia mieliśmy wszystkie krokwie na dachu.

blog budowlany - mojabudowa.pl

I mogła zawisnąć wiecha.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Krokwie usztywniliśmy aby nie popadały do poniedziałku. W poniedziałek przyjedzie Pan z Blachotrapezu celem zmierzenia dachu - blacha będzie płaska na rąbek stojący RetroPlus. Chciałem Ruuki ale ta kasa :( No i wspieram rodzimą firmę :)

Dzień zakończyliśmy zbiciem rusztowania dla ściany szczytowej. Będzie potrzebne przy płytach.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

I można było zacząć tradycyjne "piórko". Zrobiliśmy je przy ognisku i już wiem, że nie będę robił grilla tylko altanę z miejscem na ognisko.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

A jutro, dzieciaki do szkoły, a my na ściany i następnie dach.

W tym tygodniu szkielet powinien zostać ukończony. Taki był plan wstępny od początku budowy i mam nadzieję że Pan Bóg pozwoli go zrealizować.

Tymczasem z okazji zakończenia wakacji zabieram pociechy do lodziarni w Nowym Targu, na najlepsze lody w Polsce! Trochę luksusu przy oszczędzaniu na budowę też trzeba sobie zafundować :)



 

Zalaliśmy.... p..... łytę :P

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Rankiem najpierw zbiliśmy rusztowanie aby dokończyć przybijanie płyt na ścianie południowej. Zrobiliśmy je z gotowych metalowych rusztowań i z desek ciętych na tartaku po ostatnich wichurach.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dziadki cięli płyty, z dorywczą pomocą wnuka, a ja z Januszem - synem szwagierki - gustownie strzelaliśmy do tych kawałków z pistoletu na gwoździe. Tym sposobem ściany północna i południowa zostały usztywnione płytami MFP.

blog budowlany - mojabudowa.pl

W tym samym czasie Majster Andrzej przy pomocy sznurka i magii z ołówkiem prostował ścianę. Sposób jest ciekawy a przy tym prosty. Sznurek przybijamy na dwóch wypionowanych końcach ściany i odsuwamy na odległóść ołówka, potem wzdłuż  sznurka sprawdzamy czy odległość się zgadza, a tam gdzie nie jest dobrze, przestawiamy górę ściany i mocujemy zastrzałami. Dół jest prosty bo przybity wzdłuż linii prostej. Pewnie dla fachowca to żadne odkrycie, ale dla laika fajna sprawa.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tadek w tym czasie dobijał wciętą w słupki belkę podtrzymującą strop nad parterem.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na tym stropie płyty mocowaliśmy na taśmie wygłuszającej - tańsza od kleju montażowego a przyjemniejsza w aplikacji i grubsza.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Janusz opanował do perfekcji cięcie i układanie płyt więc zaczęliśmy "zalewanie płyty" jak to mówią dumnie zwolennicy murów.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Trochę to trwało, w międzyczasie miałem okazję przetestować czy będę słyszał syrenę z remizy OSP - alarm okazał się fałszywy, ale przebiec te kilkaset metrów po łąkach i tak musiałem. Wezwanie to wezwanie. Potem przyjechała Siostra z blenderem i resztą ciekawych rzeczy i mieliśmy z okazji upału mrożoną kawę :)

Płyta została "zalana" do końca. W łazience na górze będzie prysznic bez brodzika i spadek w stronę kratki przez całą łazienkę więc podłogę obniżyliśmy o 5cm żeby móc zrównać podłogę z resztą domu. Wcięcie na 1,5cm w belkach trochę je osłabiło więc wbiliśmy je co 30cm. Płytę MFP zamocowaliśmy na szynach z listewek, na to pójdzie płyta fermacell i właściwa wylewka ze spadkiem pod płytki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Potem jeszcze Majstry wymierzyli i przybili dolne wsparcie głównej ściany na poddaszu, oznaczyli miejsce na słupki i zbili ścianę z górnym oczepem. Jutro zostanie ją podnieść.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Słonecko

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Zgodnie z przypuszczeniami wczoraj mieliśmy słońce i trochę wiatru. Udało się obić pierwszym rzędem płyt cały dom. Postawiliśmy też rusztowanie z jednej strony, które zostanie już aż do położenia tynku na elewacji. Chłopaki zbili też pół stropu nad parterem.

Zdjęcia bez szczegółowych opisów, bo trzeba lecieć do pracy :)  Na pytania odpowiem w komentarzach.

Przedwczoraj -  dziadki od rana cięli płyty.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Stanęła trzecia ściana

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ściany wiążemy z fundamentem bednarką. Zabezpieczenie rodem z Norwegii, w systemie kanadyjskim nieopisane.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nadproże i oparcie drzwi w ścianie balonowej.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Simon with the gun ;)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Gwoździe w wiaderkach - świetne na deszcz.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Strzelanina na ścianie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Belka i czwarta ściana.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wczoraj - dziadki przy zbijaniu rusztowania. Wyszło mega stabilne.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Odwiedziny szwagierek.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dziura na schody.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pół stropu wygląda tak:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Lodziarnia przyjechała!

blog budowlany - mojabudowa.pl

Rusztowanie

blog budowlany - mojabudowa.pl

Belki stropowe wsparte na belce wciętej w słupki ściany i dobite do słupków ściany. Dzięki temu konstrukcja lepiej jest związana. Generalnie technologoa balonowa podobno jest stara i się z niej powoli rezygnuje. Moim zdaniem niesłusznie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Widok z przyszłego ogrodu.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Słonecko nad moim studiem i salonem.

blog budowlany - mojabudowa.pl

No to do roboty!!!

"Powoli" do przodu

autor: organistowka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Dziś bez zdjęć bo aparat w aucie u Taty w garażu.

Mamy już cztery ściany postawione i jedną działową przez środek. Długo zeszło ze zbiciem odpowiedniej belki podtrzymującej strop między salonem i kuchnią. Udało się także nabić niższy rząd płyt MFP na dwóch ścianach bocznych i połowie pierwszej.

Jakbym miał stawiać taki szkielet w pojedynkę, to niestety, z przykrością stwierdzam, że nie podołałbym. Wiedza z książek i internetu ginie w zderzeniu z praktyką jaką mają cieśle. No, ale z uwagi na ich obecność w rodzinie wiedziałem, że nie porywam się z motyką na słońce. I mialem rację. Nie należę do ludzi wylewnych ale jestem im straszliwie wdzięczny za tę pomoc. Ale jakoś się ją wyrazi po zatknięciu wiechy ;)

Chociaż jestem wykończony a lewa ręka  boli jak diabli, i do tego znowu pół dnia padał drobny a wkurzający deszcz to i tak uważam, że takie budowanie nie ma porównania do murowania. Ciągle wciągam nosem zapach drewna i wiem dlaczego zdecydowałem się na "dom z patyków".

Fajnie także odserwować miny ludzi, którzy przedwczoraj widzieli jak cośtam dłubaliśmy przy fundamentach, a dziś stoi połowa chałupy. No i do tego dom mam w konstrukcji balonowej - czyli w skrócie dwie ściany są wyższe od pozostałych dwóch na etapie parteru - co dodatkowo wywołuje zdziwienie i zaciekawienie.

Jutro podobno ma być słońce.

 
Komentarze (1)
autor:bajanowy-guliwer  dodano: 2014-08-28 | 07:41:26
dzisiejsze zdjęcia PRZY SŁONECZKU! (tego życzymy) będą równie piękne :-) Wspaniale miec taką rodzinę - pozdrawiamy całą serdecznie! Miłego i owocnego dnia!
Pow. użytkowa: 108.3 m²
Pow. użytkowa: 96.7 m²
Pow. użytkowa: 114.4 m²
Pow. użytkowa: 91.4 m²